NEWS
W piątek nadeszła tragiczna wiadomość. Nie żyje legendarny muzyk
Zmarł Barry Mitchell, drugi w historii basista zespołu Queen. Mimo że jego współpraca z grupą trwała zaledwie pół roku, muzyk odegrał istotną rolę na wczesnym etapie formowania się stylu muzycznego zespołu. Informację o jego śmierci przekazał Greg Brooks.
Nie żyje basista zespołu Queen
Barry Mitchell dołączył do Queen w sierpniu 1970 roku, zastępując pierwszego basistę grupy, Mike’a Grose’a. W ciągu sześciu miesięcy zagrał z zespołem 13 koncertów w Wielkiej Brytanii i współtworzył pierwsze aranżacje do utworów, które później przyniosły grupie światową sławę.
Odpowiadał za linie basowe w takich utworach jak „Liar” czy „Son And Daughter”. Grał u boku Freddiego Mercury’ego, Briana Maya i Rogera Taylora jeszcze przed ukształtowaniem się ostatecznego, kultowego składu grupy.
Życie basisty po odejściu z zespołu
Barry Mitchell zdecydował się opuścić Queen na początku 1971 roku, wyznając po latach w wywiadach, że nie wierzył wówczas w światowy sukces formacji i poszukiwał własnej drogi artystycznej. Po rozstaniu z zespołem na długo wycofał się z branży muzycznej, powracając do grania na scenie dopiero w latach 90. jako członek grupy Jayne Raydio.
Pamięć fanów zespołu Queen
Wiadomość o śmierci basisty wywołała poruszenie wśród fanów Queen na całym świecie. W mediach społecznościowych licznie wspominano go nie tylko jako utalentowanego muzyka, ale również ciepłego i otwartego człowieka. Mitchell był częstym gościem konwentów fanowskich, gdzie chętnie dzielił się bezcennymi anegdotami z początków działalności brytyjskiej legendy rocka.