CELEBRITY
Słowa prezydenta Ukrainy o rocznicy zbrodni wołyńskiej wywołały ostry spór w polskiej polityce. Padły zarzuty o przemilczenia.
Oświadczenie prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego z okazji rocznicy zbrodni wołyńskiej spotkało się z krytyką posła PiS Radosława Fogla. W programie “Śniadanie Rymanowskiego” w Polsat News nazwał je “sowieckim, bezczelnym stylem dyplomacji”, a inni parlamentarzyści zwracali uwagę na brak jasnego wskazania sprawców i ofiar.
Wołodymyr Zełenski napisał w swoim oświadczeniu, że Ukraina “dokłada wszelkich starań, aby rzetelnie ustalić fakty dotyczące osób zabitych w tamtych latach”. “Tam, gdzie znajdowały się wioski i gdzie doszło do ofiar śmiertelnych, prowadzone są działania poszukiwawcze. Ukraina jest zainteresowana ich przyspieszeniem. Już za dwa dni rozpoczną się prace ekshumacyjne na terenach wsi Ostrijky i Wola Ostrowiecka” — napisał.
Politycy PiS i PSL podkreślali, że prezydent Ukrainy w swoim oświadczeniu nie wskazał jasno, kto był sprawcą, a kto ofiarą zbrodni wołyńskiej. Radosław Fogiel ocenił, że “jest tylko mowa o jakichś poległych, jakichś pomordowanych” — co jego zdaniem jest dalece niewystarczające. Piotr Zgorzelski z PSL przypomniał, że podczas tzw. krwawej niedzieli ukraińscy nacjonaliści zaatakowali aż 99 miejscowości i 13 dworów, a nie tylko dwa miejsca, o których wspomniał Zełenski.