NEWS
Porzucona przy narodzinach z powodu wyglądu, chce udowodnić światu, że się myli — dziś pozuje dla Vogue’a
Wyobraź sobie narodziny, które wywracają wszystko do góry nogami… nie radością, lecz odrzuceniem. Oto historia Xueli, małej dziewczynki urodzonej w Chinach z widoczną różnicą: albinizmem.
Ten szczegół, który teraz jest jej siłą, niemal kosztował ją o wiele więcej niż normalne dzieciństwo. Porzucona w pierwszych dniach życia, mogła pozostać niewidzialna.
A jednak dziś jest w centrum uwagi najbardziej prestiżowych światowych salonów mody. Jak ta młoda kobieta, z natury odmienna, podbiła wybiegi? Jej podróż to prawdziwa lekcja odporności… i wewnętrznego piękna.
Albinizm to rzadka choroba genetyczna charakteryzująca się częściowym lub całkowitym brakiem melaniny, pigmentu odpowiadającego za kolor skóry, włosów i oczu. Chociaż nadaje ona jednostkom niepowtarzalny wygląd fizyczny – bardzo jasną karnację, białe włosy i oczy wrażliwe na światło – zbyt często towarzyszy jej również nieporozumienie, uprzedzenia, a nawet dyskryminacja.
W niektórych częściach świata ta różnica jest nadal stygmatyzowana, do tego stopnia, że dzieci mogą być wykluczane… a nawet narażane na niebezpieczeństwo. Xueli wie o tym aż za dobrze, choć na szczęście udało jej się uniknąć najgorszego.
Krótko po narodzinach biologiczni rodzice Xueli postanowili nie wychowywać dziewczynki. Dziewczynka trafiła do sierocińca, gdzie personel, poruszony jej delikatnością i wyjątkową urodą, nadał jej imię „Xueli” – chińskie słowo oznaczające „piękny śnieg”. Imię to okazało się prorocze.
Kilka lat później adoptowała ją holenderska rodzina. Otoczona miłością, Xueli stopniowo odkrywała świat, ale także to, jak postrzegają ją inni. Szybko zrozumiała, że jej odmienność przyciąga uwagę… a czasem i niezrozumienie. Zamiast ją ukrywać, postanowiła przekształcić ją w prawdziwą siłę .