NEWS
Wypadek polskiego autokaru na Węgrzech. Zaskakujące informacje o kierowcach
Węgry prowadzą pilne śledztwo ws. tragicznego wypadku polskiego autokaru. Zabezpieczono ślady i dowody, a także przesłuchano kierowców. Decyzją śledczych, zatrzymano jednego z nich w areszcie. O wszystkim poinformował wiceszef MSZ.
Węgry prowadzą pilne śledztwo ws. tragicznego wypadku polskiego autokaru. Zabezpieczono ślady i dowody, a także przesłuchano kierowców. Decyzją śledczych, zatrzymano jednego z nich w areszcie. O wszystkim poinformował wiceszef MSZ.
Węgrzy zatrzymali polskiego kierowcę
Na Węgrzech trwa śledztwo ws. tragicznego wypadku polskiego autokaru. Służby przesłuchały już obu kierowców pojazdu. Śledczy uznali, że istnieją podstawy, aby zatrzymać w areszcie jednego z nich. Chodzi o mężczyznę, który prowadził auto w momencie wypadku. Policja podejrzewa, że zasnął on podczas kierowania. O wszystkim poinformował wiceszef MSZ – Wojciech Zajączkowski.
Węgry prowadzą śledztwo
Węgierscy policjanci prowadzą pilne śledztwo ws. tragedii na autostradzie. Przesłuchiwani są świadkowie, zabezpieczono ślady i okolice wypadku. Wstępne ustalenia wskazują, że jeden z kierowców zasnął podczas jazdy. Nie ma żadnych informacji o ewentualnej usterce technicznej lub błędzie innego kierowcy. Węgrzy zapowiadają skrupulatne i dokładne wyjaśnienie okoliczności tragedii:
Węgry. Tragiczny wypadek polskiego autokaru
W nocy z 15 na 16 sierpnia na węgierskiej autostradzie doszło do tragicznego wypadku. Polscy pielgrzymi wracali autobusem z Medziugorie. Niestety kierowca autokaru najpewniej zasnął, a to miało opłakane konsekwencje.
Pojazd zjechał z drogi, dachował i wylądował przewrócony w rowie. W wyniku wypadku zginęło 12 osób, kilkadziesiąt trafiło do szpitali. Lekarze z Węgier wciąż walczą o życie kilku pasażerów, gdyż ich stan jest ciężki.