NEWS
Poważne zarzuty pod adresem proboszcza jednej z dolnośląskich parafii. Rodzina zmarłej twierdzi, że duchowny nie chciał odprawić pogrzebu, ponieważ uznał kwotę przekazaną w kopercie za zbyt niską. Ostatecznie ceremonia doszła do skutku, jednak jej przebieg również wzbudził zastrzeżenia żałobników. Sprawą zajmuje się już Archidiecezja Wrocławska.
Pogrzeb miał stanąć pod znakiem zapytania. Rodzina wskazuje na pieniądze
Do kontrowersyjnej sytuacji miało dojść w parafii w Starczówku na Dolnym Śląsku. Jak wynika z relacji przedstawionej przez Radio Wrocław, przed pogrzebem doszło do konfliktu pomiędzy bliskimi zmarłej a proboszczem, ks. Andrzejem Paszyńskim.
Powodem miała być wysokość kwoty przekazanej duchownemu w kopercie. Według rodziny ksiądz uznał ją za niewystarczającą i miał początkowo odmówić odprawienia uroczystości.
Bliscy zaczęli więc szukać innego duchownego, który mógłby poprowadzić pogrzeb. Jak twierdzą, również na takie rozwiązanie proboszcz nie chciał wyrazić zgody.
Parafianie ruszyli do zakrystii
Napięcie miało narastać tuż przed planowaną ceremonią. Według mieszkańców wsi Niedźwiedź część rodziny próbowała przekonać księdza, aby jednak odprawił nabożeństwo.
Sytuacja stała się na tyle nerwowa, że do zakrystii miała ruszyć większa grupa osób obecnych w kościele. Parafianie relacjonowali Radiu Wrocław, że wcześniej bliscy zmarłej mieli wręcz prosić duchownego o udzielenie posługi.
Dopiero po zdecydowanej reakcji zgromadzonych ksiądz miał rozpocząć przygotowania do ceremonii. Ostatecznie zarówno msza, jak i pochówek odbyły się zgodnie z planem.
Rodzina ma więcej zastrzeżeń do zachowania proboszcza
Na tym jednak zarzuty się nie kończą. Według relacji bliskich zmarłej duchownemu miał nie odpowiadać również wybór zakładu pogrzebowego. Rodzina zdecydowała się na firmę inną niż ta, którą miał rekomendować proboszcz.
Zastrzeżenia dotyczą także samego przebiegu nabożeństwa. Żałobnicy twierdzą, że duchowny zachowywał się arogancko, nie wygłosił kazania i nie odniósł się podczas mszy do osoby zmarłej.
Są to jednak relacje rodziny i parafian. Sam ks. Andrzej Paszyński, jak podaje Radio Wrocław, nie zdecydował się przedstawić swojego stanowiska w tej sprawie.
Archidiecezja Wrocławska reaguje. Sprawa ma zostać wyjaśniona
Skargi dotyczące zachowania proboszcza dotarły do Archidiecezji Wrocławskiej. Kuria zapowiedziała przeprowadzenie czynności mających pozwolić na ustalenie rzeczywistego przebiegu wydarzeń.
Rzecznik archidiecezji Maciej Rajfur zapewnił w rozmowie z Radiem Wrocław, że sprawa jest traktowana poważnie i nie zostanie zlekceważona. Dopiero po zebraniu informacji i zakończeniu postępowania wyjaśniającego możliwa będzie obiektywna ocena sytuacji oraz podjęcie ewentualnych decyzji zgodnie z prawem kanonicznym.
Parafianie mówią o wcześniejszych problemach
Przy okazji sprawy pogrzebu mieszkańcy przedstawili Radiu Wrocław także inne zarzuty dotyczące funkcjonowania parafii.
Według ich relacji w przeszłości duchowny miał oczekiwać od wiernych wpłat m.in. na remont organów oraz kościelnych ławek. Parafianie twierdzą, że osoby, które nie przekazywały wskazanych kwot, miały później napotykać trudności podczas załatwiania niektórych spraw parafialnych.
Te zarzuty również pozostają na razie relacjami mieszkańców i wymagają wyjaśnienia. Kuria nie przesądza obecnie o odpowiedzialności proboszcza. Zapowiada natomiast zbadanie sprawy, po czym mają zostać podjęte dalsze decyzje.