NEWS
Gen. Roman Polko reaguje na słowa prezydenta Nawrockiego
Wystąpienia najważniejszych polityków podczas Święta Wojska Polskiego wywołały kolejne komentarze dotyczące bezpieczeństwa państwa i programu SAFE.
Jednym z najmocniejszych głosów była wypowiedź gen. Romana Polki, byłego dowódcy jednostki GROM i byłego p.o. szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego.
Ten fragment także spotkał się z mocną reakcją byłego dowódcy GROM.
Gen. Polko ocenił, że taka argumentacja pokazuje raczej osobisty problem prezydenta z programem niż rzeczywistość, z którą mierzy się obecnie Polska.
Nazwanie sporu „przepychanką w stylu dzieciaków z piaskownicy” było jednym z najmocniejszych fragmentów jego wypowiedzi.
Generał zaapelował, aby jeśli prezydent chce krytykować SAFE, zrobił to w sposób merytoryczny.
Jego zdaniem powinien powiedzieć konkretnie, dlaczego program jest zły, zamiast opierać się na symbolicznych i emocjonalnych porównaniach.
Były p.o. szefa BBN zaznaczył jednocześnie, że unijny charakter programu nie jest jego wadą.
Wręcz przeciwnie, w jego ocenie to element szerszego systemu bezpieczeństwa, w którym Polska znajduje się dzięki członkostwu w NATO i Unii Europejskiej.
Gen. Polko przypomniał, że Polska przez lata zabiegała o obecność w zachodnich strukturach, szczególnie po doświadczeniach sowieckiej dominacji.
W jego opinii właśnie dlatego obecność Unii Europejskiej i NATO w dyskusji o bezpieczeństwie powinna być traktowana jako atut, a nie zagrożenie.
Generał wskazał, że SAFE jest tańszą alternatywą wobec pożyczek z Korei czy zobowiązań wobec Stanów Zjednoczonych.
Zwrócił również uwagę na korzyści dla polskiego przemysłu zbrojeniowego.
Według niego dzięki takim rozwiązaniom rozwijają się polskie firmy, powstają nowe produkty i zwiększa się potencjał eksportowy krajowej zbrojeniówki.
W tym kontekście Polko mocno skrytykował polityków, którzy przenoszą partyjny spór na uroczystości związane ze Świętem Wojska Polskiego.
Powiedział, że jeśli komuś program SAFE się nie podoba, powinien rozmawiać o tym w zaciszu gabinetów, a nie podczas święta, które ma jednoczyć Polaków.
W rozmowie pojawił się również temat spadochroniarzy zrzuconych z samolotów nad Wisłostradą.
Mieli oni ze sobą między innymi flagi z symbolami narodowymi, symbolami rodzajów sił zbrojnych, NATO oraz Unii Europejskiej.
Gen. Polko pozytywnie ocenił obecność tych symboli podczas uroczystości.
Jego zdaniem był to dobry moment na taką prezentację, bo rodzaje sił zbrojnych są gwarantami bezpieczeństwa Polski.
Podkreślił także znaczenie NATO i Unii Europejskiej, która jego zdaniem pomaga w budowaniu nowoczesnego wymiaru Sojuszu.
Były dowódca GROM zwrócił jednak uwagę na sytuację 6. Brygady Powietrzno-Desantowej, z którą sam był związany jako żołnierz.
Wskazał, że dowódca tej jednostki wciąż ma stopień pułkownika.
Według Polki nie jest to problem wyłącznie osobisty dla pułkownika Piotra Bieńka, lecz także kwestia prestiżu całej brygady.
Generał przypomniał, że sam służył w tej formacji i wie, jak ważna dla żołnierzy była nominacja dowódcy, bo nobilitowała całą jednostkę.
Na koniec rozmowy Roman Polko odniósł się do historycznego znaczenia 15 sierpnia.
Przypomniał, że Święto Wojska Polskiego jest związane z rocznicą zwycięstwa w Bitwie Warszawskiej.
Jego zdaniem zarówno wtedy, jak i dziś, przeciwnik pozostaje ten sam.
Generał podkreślił, że podobnie jak w 1920 roku Polacy powinni jednoczyć się w obronie ojczyzny.
Zwrócił również uwagę, że w czasie wojny polsko-bolszewickiej Polsce pomagali Ukraińcy.
W jego opinii podczas tegorocznych obchodów zabrakło gestu podobnego do tego, jaki wykonali Francuzi, zapraszając ukraińskich żołnierzy na defiladę w Paryżu.
Cała wypowiedź gen. Romana Polki była mocnym apelem o to, by sprawy bezpieczeństwa nie były podporządkowywane bieżącej walce politycznej.
Były dowódca GROM przekonywał, że w obecnej sytuacji Polska potrzebuje wspólnego języka, silnej armii, sojuszy i merytorycznej rozmowy o konkretnych programach.
Jego zdaniem Święto Wojska Polskiego powinno być dniem jedności, pamięci i wsparcia dla żołnierzy, a nie areną partyjnych sporów.